Negocjowanie z dziećmi, czy Święty Mikołaj jest prawdziwy, czy nie Ja spotykam Czarnego Mikołaja w wieku 4 (po lewej) i 3 (po prawej) (Zdjęcie: Gwen Y. Vaughn) Na całe życie nie wiem, jak moi rodzice tak długo uszli na sucho z historią Świętego Mikołaja. Jak rozmawiać z dzieckiem o św. Mikołaju. Rodzice z premedytacją okłamują dzieci! Czy święty Mikołaj istnieje? Data utworzenia: 20 grudnia 2014, 10:14. Jak to!? Świętego Mikołaja nie Na pewno usłyszysz: „Mamo, a czy Mikołaj daleko mieszka?”, „Mamo, a jak do nas wchodzi? Nie mamy przecież komina”, „Mamo, a jak dociera do wszystkich dzieci w jedną noc?”. Na te pytanie nie ma łatwych i szybkich odpowiedzi. Rodzice, aby zadowolić dziecko, muszą nieźle się nagimnastykować. Choć ono i tak dowie się prawdy. A z delikatnym tematem wiary w świętego Mikołaja obchodzi się na tyle delikatnie, że rodzice nie muszą chyba po seansie spodziewać się łez czy trudnych pytań. Norwegia 2016 (Snekker Ważne jest powiedzenie dziecku prawdy o Świętym Mikołaju tak, żeby nie czuło się oszukane. Jeśli się to nie uda, może być rozgoryczone i "zemścić się" na rodzicach opowiadając o swoim odkryciu młodszemu rodzeństwu. "Syn długo wierzył w Mikołaja. Gdy w końcu powiedziałam mu prawdę, był zawiedziony, a potem przy każdej Teoria heliocentryczna. Jako jeden z pierwszych ośmielił się podważyć teorię geocentryczną astronom Mikołaj Kopernik (1473‑1543). Zaproponował swoją teorię – heliocentryczną (od greckiego słowa helios - Słońce). Według teorii Kopernika to Słońce było ciałem niebieskim, wokół którego kręciły się planety, w tym Mikołaj Roznerski urodził się 6 grudnia 1983 roku we Wrocławiu. Państwo Roznerscy rozwiedli się, kiedy przyszły celebryta miał trzynaście lat, ale doczekali się jeszcze dwójki dzieci. Mikołaj ma bowiem młodszego brata i siostrę — Piotra oraz Agatę, która jest trenerką personalną. Miłosz Kłeczek, to obecnie jeden z najbardziej bezwzględnych pałkarzy PiS. Jak ujawnił dziennikarz Tomasz Piątek, to syn konfidenta peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa. Kłeczek senior był wierny do samego końca. Jeszcze w 1989 r. gdy komunizm się walił, on był gotowy szpiegować bazy NATO. Bycie hejterem PiS, to bardzo opłacalny Jerzy VI (ang. George VI, ur.14 grudnia 1895 w Sandringham House, zm. 6 lutego 1952 tamże) – król Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej i dominiów (1936–1952), cesarz Indii (1936–1947), król Indii (1947–1949), król Irlandii (1936–1949). Ono może podejrzewać, że to rodzice kładą prezenty pod choinką, ale nie być jeszcze gotowe na potwierdzenie swoich domysłów. Dlatego spróbuj podtrzymać w nim wiarę w realną obecność wyjątkowej osoby. Wytłumacz np., że Mikołaj bardzo spieszył się do innych dzieci i dlatego wizyta trwała krótko. Vp8E. Czy powiedzenie, że Święty Mikołaj nie istnieje, zniszczy dzieciom radość z Mikołajek lub, w przypadku niektórych regionów, także Bożego Narodzenia? Pytanie to zadaje sobie wielu rodziców. Prezenty od świętego Mikołaja to przecież jedno z najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa! Jednak dla wielu maluchów informacja o tym, że Świętego Mikołaja faktycznie nie ma, może być szokiem. A dowiadują się o tym w różny sposób: od bardziej świadomych kolegów w szkole, przez przypadek lub same domyślają się, że jednak w tej historii coś jest nie tak, bo Mikołaj nie mieści się w kominie albo był zbyt podobny do dziadka… Kiedy i jak rozmawiać z dzieckiem, gdy spyta czy Święty Mikołaj istnieje? Wielu rodziców od początku podejmuje taktykę mówienia prawdy o Świętym Mikołaju. Tłumaczą więc brzdącom, że brodaty staruszek w czerwonym ubraniu, którego znają z bajek lub telewizji, jest jedynie symbolem stworzonym przez wielki koncern produkujący słodkie napoje. Z kolei prawdziwy Mikołaj żył dawno temu – urodził się w I wieku w Licji i był biskupem Myry. Jego życiu towarzyszyły cuda, ale przede wszystkim biskup Mikołaj znany był ze swojej dobroci i umiejętności dzielenia się z biednymi. Do dzisiaj jest patronem noworodków i kobiet chcących urodzić dziecko. Zwyczaj dawania prezentów dzieciom narodził się jednak dopiero w średniowieczu. Inni rodzice nie chcą jednak pozbawiać swojej pociechy wiary z Świętego Mikołaja. Sami doskonale pamiętają swoje święta i wiarę w to, że jak będą grzeczni, to dostaną wspaniałe prezenty. Zatem kiedy powiedzieć dziecku, że Mikołaj nie istnieje? Niestety nie ma na to złotej recepty. Prędzej czy później nadchodzi jednak czas konieczności wyjawienia prawdy. Niekiedy powodem jest wiek dziecka – opiekunowie uznają, że brzdąc jest na tyle duży, by poznać prawdę. Innym pretekstem do szczerego wyznania jest pytanie dziecka: czy Święty Mikołaj istnieje? Najlepiej, by dziecko dowiedziało się prawdy od nas, nie od rówieśników – reakcja brzdąca może być wówczas bardzo gwałtowna. Niestety nie zawsze jest to możliwe… Często powodem przeciągania mijania się z prawdą jest obecność w domu młodszego rodzeństwa. To, jaką ścieżkę obierzemy, wyznając prawdę o Świętym Mikołaju, zależy od indywidualnych sytuacji. Jak przekazać dziecku informację o Świętym Mikołaju? Okres przedświąteczny to znakomita okazja do snucia opowieści, a także do czytania książeczek o różnych wcieleniach Świętego Mikołaja. Można więc sięgnąć po kolorowe bajki, w których Mikołaj mieszka w Laponii i przemierza świat w zaczarowanych saniach zaprzężonych przez renifery. Warto jednak opowiedzieć dziecku także historię dotyczącą życia autentycznego świętego Mikołaja. Dobroduszny i hojny biskup to postać godna upamiętnienia i naśladowania. Jeśli jednak rodzice dość późno zreflektowali się, że dziecko za bardzo wierzy w to, co widzi w telewizji lub czyta w bajkach, warto przeprowadzić spokojną rozmowę, przybliżając całą historię prawdziwego Mikołaja oraz ideę powstania tego znanego z popkultury. Często sama rosnąca świadomość dziecka jest motywacją do takiej rozmowy. Chodzący do szkoły maluch sam szuka odpowiedzi na dręczące go pytania. Nie powinno nas więc zdziwić, gdy pewnego razu zapyta: jak to możliwe, że renifery latają albo jak Mikołaj wchodzi do naszego domu, skoro nie mamy kominka? Ukrywanie faktów i okłamywanie dziecka, gdy to zaczyna się zastanawiać czy Święty Mikołaj istnieje, może skończyć się wielkim zawodem. Dziecko, które zostało oszukane przez rodziców, może stracić do nich zaufanie także w innych kwestiach. Z drugiej strony – uporczywe podtrzymywanie dziecięcej wiary w fikcję również może spowodować duże szkody. Dziecko w przyszłości może odnosić się do słów innych ludzi z mniejszym krytycyzmem. Taka ufność może narazić je na bycie oszukanym w przyszłości. Pisanie listu do Świętego Mikołaja Czy warto pisać listy do Mikołaja, skoro on nie istnieje? Nawet jeśli dziecko wie, że Świętego Mikołaja nie ma, nie oznacza to, że nie można pobawić się konwencją i udawać przez chwilę, że jednak tak jest. Siwowłosy staruszek o przyjemnym usposobieniu pobudza w dzieciach kreatywność i rozwija ich wyobraźnię. A pisanie do niego rokrocznie listu przynosi wiele korzyści! Przygotowywanie listu do Świętego Mikołaja to świetne ćwiczenie dla małych uczniów. Brzdąc kształci swoje zdolności w pisaniu literek i tworzeniu zdań. Nabywa także umiejętności pisania listów oficjalnych, adresowania kopert, kupowania znaczków na poczcie i wysyłania przesyłek. Warto namawiać maluszka, by przygotowało ono listę wymarzonych prezentów obejmującą np. samochodziki, lalki czy instrumenty, a następnie, by wysłało je do Laponii lub na biegun północny. To świetny pomysł na spędzenie z dzieckiem czasu, ale także na poszerzenie swojej wiedzy o dziecięcych marzeniach. Z listu, które dziecko pisze do Świętego Mikołaja, można dowiedzieć się, co tak naprawdę ucieszy pociechę i zadbać, by właśnie ten przedmiot pojawił się pod choinką. Mikołaj Roznerski (39 l.) to niezłe ciacho. Gwiazdor filmów i seriali zachwyca swoją nienaganną sylwetką. Nic dziwnego, że chętnie ściąga koszulkę, bo naprawdę ma się czym pochwalić. Artysta wygląda całkiem apetycznie. Zobaczcie zdjęcia w naszej galerii! Mówi się, że Mikołaj Roznerski to jedna z najlepszych partii w show-biznesie. Przystojny aktor nie tylko dobrze zarabia, ale też znakomicie się prezentuje. Dodatkowo może się pochwalić ponadprzeciętną tężyzną fizyczną. Sekret jego boskiego wyglądu to zdrowy tryb życia i dużo ruchu. Gwiazdor „M jak miłość” nie tylko wylewa siódme poty na siłowni, ale ceni sobie także sport na świeżym powietrzu. Ostatnio wybrał się z synem na badmintona. W czasie gry tak się zgrzał, że postanowił ściągnąć koszulkę. Przy okazji wystawił do słońca swój wyrzeźbiony tors. Przechodnie, a zwłaszcza płeć piękna mieli na co popatrzeć! Mikołaj Roznerski w grę z synem wkładał całego siebie. Po spektakularnym zrzuceniu koszulki i kiedy zmęczenie wzięło górę, postanowił on paść na trawę. Nic tak nie poprawia samopoczucia, jak bliski kontakt z naturą. Niestety, pogoda nie sprzyjała długiej grze. Dający się we znaki Mikołajowi i jego synkowi upał sprawił, że panowie po zakończonej rozgrywce i chwili relaksu na trawie udali się do samochodu. Przeczytaj także: Tak wygląda matka syna Mikołaja Roznerskiego! Wyrzuciła go z domu, gdy zobaczyła, co wyprawia! [ZDJĘCIA] Marcin odchodzi z M jak miłość? Mikołaj Roznerski nie wie kiedy będzie na planie Sonda Czy uważasz, że Mikołaj Roznerski jest przystojny? Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź U nas Mikołaj przychodzi zawsze wtedy, gdy "akurat" jesteśmy o babci... Zostawia pod choinką prezenty i odcisk wielkiego buciora na podłodze (czasem odciśnięty z ziemi, a czasem z mąki, która udaje śnieg z Laponii - jakimś cudem się nie topi? ), czasem zostanie po nim meszek z brody lub z czapki, a czasem okruszki po ciasteczkach lub (!) niedojedzona kanapka... Jestem ciekawa jak u Was wygląda wręczanie prezentów dzieciom? Dajecie je sami, ktoś przebiera się za Mikołaja, czy może dzieciaki znajdują je pod choinką? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź u nas w Wigilie "przychodzi" Aniołek i zostawia pod choinka upominki gdy dzieci nie patrzą Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź u nas najpierw jest Wigilia, a jak zjemy, to przenosimy się do pokoju, gdzie są prezenty, Mikołaj już był 6 grudnia w nas w domu, więc nikt się nie będzie przebierał, tym bardziej, że Emilka się boi, będzie tylko rozdanie prezentów, Ola teraz jak coś chce, to mówi "zadzwoń do Mikołaja i powiedz mu, żeby kupił mi":) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Nauzyka, ślad odbitej stopy w mące-śniegu KRADNĘ! To jest świetne! :) U nas prezenty są w kołdrze, którą chowamy w werandzie. Po zjedzeniu kolacji, ktoś niepostrzeżenie wychodzi z pokoju. Ja zagaduję dzieci, proszę o zaśpiewanie kolędy i nagle słychać pukanie. Dzieci się zrywają i niestety nie odnajdują Gwiazdora, za to wielki wór/kołdrę z prezentami. W tym roku postaram się wykorzystać pomysł z pozostawionym śniegiem z Laponii, być może to będzie jedyny śnieg... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Nikawa- kradnij do woli ;) ja ten pomysł też ukradłam :) A to całe "czarowanie" zaczęło się gdy 2 - letni Dawid, który już doskonale mówił zapytał nas, dlaczego jedna babcia dała mu prezent a do drugiej przyszedł do domu Mikołaj (mój przebrany brat ;) - który jest po trosze Mikołajem bo urodził się 6 grudnia :) ). A na dodatek zapytał babcię u której Mikołaj "gościł" czemu "ONA nie dała mu prezentu, a druga babcia dała i Mikołaj też, a ona NIE????" Od tamtej pory OBIE babcie dają prezenty, a Mikołaj przynosi już do nas pod choinkę jakiś wymyślny gadżet :) Wigilię (poza jedną dotychczas) zawsze dzielimy między domy dwóch babć, a ja lub mąż zawsze się ociągamy z wyjściem i gdy to drugie z dzieciakami maszeruje do auta, następuje szybkie preparowanie "dowodów mikołajowej obecności" i gdy wracamy to jakoś zawsze się okazuje, że Mikołaj już był ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź U nas każdy daje i tylko mówią ze spotkali Mikołaja A Mikołaj przebrany był w przedszkolu :) nauzyka - im dziecko starsze tym lepiej rozumie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź rewelacyjny pomysł - myślę, że mąka już by nie przeszła ale brudny odcisk buta - to już prędzej poza tym u nas zawsze zostawiamy ciasteczka i mleko koło kominka, jedno z nas ubiera dzieci i idzie wyszukiwać na niebie pierwszą gwiazdę, w tym czasie druga osoba wkłada prezenty pod choinkę, chowa ciasteczka, mleko, oczywiście też jest przygotowany obrazek autorstwa syna i Mikołaj go zabiera, kiedy dzieci oprócz gwiazdki usłyszą dźwięk dzoneczków to znak że Mikołaj dotarł gdzieś na dach i wracamy i szukamy czy był Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ulla ja nie mam kominka i nawet dwa lata temu syn mnie zapytał jak wleci do nas Mikołaj skoro nie mamy kominka, więc zaczęła coś tam mówić, że to magia świąt i nieograniczone możliwości Mikołaja, a mój mąż na to wtrącił, że Mikołaj wylatuje przez komin wentylacyjny WC i żeby klapę opuszczać, bo jak wleci do sedesu to prezentów nie będzie :) i mały uwierzył. W tym roku pytał mnie juz jednak " czy ten Mikołaj to naprawdę jest?"... Ech... Zaczyna wątpić i choć na razie go przekonalismy to cos czuję, ze razem ze szkołą- od wrzesnia- skończy się ta beztroska i wiara :( No, ale puli co chowam prezenty baaaardzo głęboko i dalej roztaczam mikolajowy czar;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Nauzyka, to Ty nie wiesz, że Mikołaj wchodzi przez dziurkę od klucza? Magia! Potrafii się zmniejszyć, zeby potem znowu mieć swoje rozmiary ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź nikawa coś ty??? A ja zawsze zostawiam klucz w zamku od środka!!! To dlatego do mnie nie przyszedł odkąd się wyprowadziłam z rodzinnego domu! W tym roku wyciągnę ;) Może coś przyniesie... Moi trzej panowie, chcieliby małą dziewczynkę , żeby rodzinka była jak jednoręki bandyta (cytuję syna) i miała 5 sztuk, jak pięć palców jednej ręki. Ech może się dam namówić. Tylko co na to mąż, że to niby Mikołaj miałby... hihihi Ja mu to dziś opowiem będzie wesoło :)) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ojej! Ale wtopa! Klucz koniecznie wyjmij! To absolutna konieczność! Pomyśleć, że tyle pięknych prezentów przeleciało Ci przed nosem, przez takie niedopatrzenie...a Ty sądziłaś, że byłaś niegrzeczna. Biedna nauzyka... W tym roku będzie dobrze. Tylko nie zapomnij wyjąć klucza ;) Z tym powiększaniem rodziny przez Mikołaja, to bym się zastanowiła. Mąż rzeczywiście mógłby się zdziwić. Lepiej daj jemu "popracować" :P Mój synek chce jeszcze jedną siostrę. Brata niekoniecznie, bo chce pozostać "jedynym syneczkiem mamusi"... Kiedyś chciał 5 sióstr i 5 braci. Dobrze, że zredukował tę liczbę ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Moi synowie mają juz dość posiadania braci- choć nie rozumiem, bo każdy z nich ma przecież tylko jednego-jakos im się wydaje, że z siostrą będzie lepiej... żeby się kiedyś nie zdziwili. A wracając do Mikołaja-pamietam, jak byłam dzieckiem jak mieszkalismy jeszcze z babcią w domu na obżeżach miasta i chodzili kolednicy- tacy prawdziwi, ubrani od stóp do głów i z instrumentami to był wśród nich Mikołaj i był tak straszny, że wcale nie chciałam żeby to on do mnie przyszedl. Pamiętam też jak miałam może z 12 lat i ublagalam mamę że to ja się przebiore za Mikołaja dla mojego niespełna 5-letniego brata i choć na poczatku trochę wątpił to uwierzył-co może dobry strój i siłą wiary... Swoją drogą naiwniak był z niego Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź nauzyka mój mąż na to wtrącił, że Mikołaj wylatuje przez komin wentylacyjny WC i żeby klapę opuszczać, bo jak wleci do sedesu to prezentów nie będzie :) i mały uwierzył. Hahaha to nie masz przynajmniej problemów z wiecznie podniesioną klapą od wc ;P My podkładamy prezenty koło łózka w nocy (Mikołaj) lub pod choinkę podczas gdy jedziemy do dziadków na Wigilię (Aniołek) - wtedy po powrocie do domu mała znajduje prezenty Cytuj Z. 2011, J. 2014 Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź u naspo tamtym roku musielismy obrac jakos inna strategie dzialania bo starszy syn cos sie powoli domyslal, dlatego w tym roku Mikolaj otworzyl okno w sypialni, zrobil przeciag, zostawil prezenty i uciekl na saniach. Filip uwierzyl z powrotem bo Mikolaj przyniosl mu w polowie to co sobie zarzyczyl, bo tutaj temat na nowy watek, jak wyslumaczyc dziecku ze Mikolaj nie przyniesie mu klada (mieszkamy w bloku), albo laptopa za 3000 (bo mnie nie stac☺). Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź dokładnie - u mnie to samo - dziecko dostało niewiele tego co sobie wymyśliło i zażyczyło a resztę czego innego Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Drugi rok z rzędu mój mąż się przebiera za Mikołaja i jest wtedy świetna zabawa :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź o fajnie jak się przebiera - ja myślę czy aby nie przebrać za rok znajomego Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Statystyki użytkowników 28556 Użytkowników 2074 Najwięcej online Najnowszy użytkownik emm pol Rejestracja 9 godzin temu Kto jest online? 0 użytkowników, 0 anonimowych, 171 gości (Zobacz pełną listę) Brak zarejestrowanych użytkowników online Najnowsze Najpopularniejsze Najczęściej czytane